EAN:
788362586592
Autor:
Wydawnictwo:
Rok wydania:
2026
Oprawa:
broszurowa
Strony:
202
Cena sugerowana brutto:
50.00zł
Stawka vat:
5%
Seria O SŁOWIANACH
Słowiańszczyzna hojnie obdarza nas swymi historiami ale lubi kokietować niepewnością,
puszczając oczko to tu, to tam. Stosując niedopowiedzenia każe nam snuć domysły, jakby
wiedziała, że tak jeszcze bardziej rozgrzewa dociekliwe umysły. Przedstawiamy drugi tom serii
Igora D. Górewicz O Słowianach.
Tom II: GOŚCINNI BARBARZYŃCY. PORTRET PRZODKÓW
O Słowianach można powiedzieć dużo, choć wiele z tego należy opatrzeć co najmniej
ostrożnością. O tym właśnie jest ta książka. To znaczy o tym, co można o Słowianach powiedzieć
ponad wszelką wątpliwość, a co mogłoby okazać się snuciem narracji przez średniowiecznych
autorów. Stereotypy. To także temat tej książki. I oceny. To kolejny. Z tym, że nie moje oceny ani
Czytelnika, ale ludzi średniowiecza.
Ta książka pokazuje, że ani Słowianin tak straszny, ani też tak gościnny, jak go malowali.
Dzikim go przedstawiano, jako synonim barbarzyńcy. Podobnie jak wcześniej opisywano Celtów i
Germanów, Traków, Daków, Hunów i wiele innych ludów, wchodzących w orbitę ośrodków
cywilizacji Europy, Słowianin miał być groźny, nieokrzesany, brudny, agresywny, krwiożerczy,
walczący w sposób niecywilizowany, miał wieść proste życie i łatwo znosić niewygody. W końcu
sam stał się modelowym barbarzyńcą.
Owszem, był i Słowianin gościnny, ale czy oznacza to działanie altruistyczne? A może w tle
była obawa przed karą zsyłaną przez sacrum z jednej strony, a z drugiej nadzieja na nagrodę za
przestrzeganie prawa gościnności. W końcu gość w dom Bóg w dom, i dlatego Słowianie umieli
zadbać o przybyszy, skoro o którejkolwiek więc godzinie pokrzepić by się spodobało, czy byliby to
goście, czy domownicy, wszystko, mając dostęp do stołu, znajdą przygotowane. Pisał Herbord o
Pomorzanach. Gościnność wiązała się z otwartością na tyle, że przybysze z obcych krajów łatwo
mogli znaleźć miejsce w słowiańskim społeczeństwie, nawet na jego szczytach, a jednocześnie
niewolnik mógł wejść do wspólnoty i żyć jak Słowianin.
Z całą pewnością wczesnośredniowieczni Słowianie dzielili cechę, którą jedni nazwą
anarchicznością, inni brakiem zdolności organizacyjnych, ale ktoś mógłby nazwać ją po prostu
umiłowaniem wolności. Niektórzy nawet ponad niewolę przedkładali śmierć. To właśnie była cecha
najbardziej rzucająca się w oczy obserwatorom greckim w VI w., arabskim w X, a germańsko-
łacińskim w wieku XII.
SPIS TREŚCI:
I. GROŹNY JAK SŁOWIANIN
Rodz. 1. Stara bujda
Rodz. 2. Cecha pierwsza: anarchiczność
Rodz. 3. Cecha druga: porywczość
Rodz. 4. Cecha trzecia: wojowniczość
Rodz. 5. Cecha czwarta: szaleństwo
Rodz. 6. Cecha piąta: okrucieństwo
Rodz. 7. Zbroczeni krwią, czyli ofiary z ludzi
Rodz. 8. Muzułmanie i chrześcijanie wobec słowiańskich zwyczajów seksualnych i rytualnej
śmierci kobiet
Rodz. 9. Ze stereotypem przez wieki
II. GOŚCINNY JAK SŁOWIANIN
Rodz. 10. Zastaw się a postaw się
Rodz. 11. Gościnność chroniona
Rodz. 12. Azyl świątynny
Rodz. 13. Pomnożenie jadła
Rodz. 14 . Stoły zawsze pełne
Rodz. 15. Dobrzy, źli i brzydcy
Rodz. 16. Prawda to czy topos?
Rodz. 17. Gość, obcy, kupiec, duch
Rodz. 18. Gość a sprawa słowiańska