EAN:
9788365707949
Autor:
Wydawnictwo:
Data premiery:
2026-06-08
Rok wydania:
2026
Oprawa:
broszurowa
Format:
205x130 mm
Strony:
272
Cena sugerowana brutto:
54.99zł
Stawka vat:
5%
Bohumil i Bohumila wraz z synkiem przenoszą się z miasta na wieś, by ratować swój związek. Zamiast uzdrawiającej sielanki czeka ich jednak duszna atmosfera zamkniętej, wrogiej społeczności. Z każdym dniem przybywa niewytłumaczalnych zdarzeń i makabrycznych incydentów, a granica między jawą a koszmarem zaczyna się niebezpiecznie zacierać.
Wokół ich domu, położonego na samy dnie wąwozu, co noc węszy jakieś duże zwierzę
Napisana niezwykle obrazowo książka Zuzany hovej to gra prozy artystycznej z horrorem i baśnią; powieść sielska, którą lepiej czytać w bezpiecznych objęciach miejskiej cywilizacji.
Autorka puszcza oko do starszych i nowszych mistrzów opowieści grozy, jak Karel Jaromr Erben czy Angela Carter, by zachwycić, przerazić i wciągnąć nas wszystkich bez reszty do swojej Zabawy w wilka.
Książka nominowana do nagrody Magnesia Litera w kategorii Proza.
Zuzana Rihova (ur. 1981) literaturoznawczyni, pisarka, absolwentka bohemistyki i komparatystki na Uniwersytecie Karola w Pradze.
Od 2007 roku związana z Instytutem Literatury Czeskiej w Czeskiej Akademii Nauk, w 2013 wyróżniona za wybitne osiągnięcia badawcze. W latach 20142017 kierowała katedrą bohemistyki na Uniwersytecie Oksfordzkim. W pracy naukowej skupia się na czeskiej awangardzie i modernizmie.
Jej pasją jest pisanie. W 2016 roku zadebiutowała tomem poezji Pustm si t do domu, w 2018 ukazała się proza Evika. Powieść Zabawa w wilka (2021) była nominowana do Magnesii Litery, została przełożona na kilka języków obcych. Jej ostatnia proza poetycka Rok promny ukazała się w 2024 roku.
Zuzana hov mieszka w Pradze, w czasie wolnym biega, ćwiczy z kettlebell i chodzi córkami na grzyby.
FRAGMENT
O ich domu ludzie mówili, że jest chory. Nie wiadomo dlaczego. Ktoś powiedział, że przez to, że stoi na dnie parowu. Prowadzi do niego wyboista droga, która za ostatnimi domami po prostu znika w wilgotnych łopianach i pełnych kleszczy paprociach.
Chory dom, do którego nie dociera słońce. Stoi tak nisko w wąwozie, że o słońcu może tylko pomarzyć. Promienie zatrzymuje stary świerk. Nikt nigdy nie próbował go ściąć. Jego korzenie sięgają zbyt głęboko, tam, gdzie ludzkie kilofy i łopaty są bezsilne. Stuletnie, poskręcane szpony wrosły w fundamenty domu, kryje się w nich plątanina dżdżownic, zwinnych stonóg, ślamazarnych, ślepych chrząszczy, ludzkich kości udowych i czaszek. Korzenie są domem. (...)
Dom przyjmuje swoich lokatorów z ospałą obojętnością. Bohumilowi nikt nie powiedział, że dom jest chory. Przed Bohumilą zataili, że każdy, kto kiedykolwiek rozpakował tu swoje pierzyny, a na półkach ustawił poobijane kubki, zachorował albo umarł. Albo musiał wziąć udział w zabawie.